
Portfolio fotografa, w którym zdjęcie jest interfejsem.
Portfolio Thomasa Scibilii: fotografia portretowa, sportowa i uliczna z Poznania. Zbudowane wokół samych kadrów: wyróżniona seria nocna, dwanaście prac w przeglądzie i oferta rozbita na cztery rodzaje sesji.
Portfolio fotografa ma jeden problem projektowy: wszystko, co nie jest zdjęciem, konkuruje ze zdjęciem. Ta strona rozwiązuje go przez ograniczenie: typografia schodzi do roli podpisu, a nawigacja zostawia kadrom całą szerokość.
Osobne miejsce dostała seria „What I see”, czyli nocne kadry Poznania, robione ze statywem, bez ustawek. Wyróżnienie jednej serii zamiast równego traktowania wszystkich prac jest tu zabiegiem redakcyjnym: pokazuje, jak fotograf myśli, a nie tylko co potrafi.
Oferta jest podzielona na portrety, sport i wydarzenia, sesje plenerowe i pracę komercyjną, tak żeby klient od razu wiedział, w której szufladzie się mieści.

Co ta strona naprawdę robi.
Wyróżniona seria
Cykl nocnych zdjęć Poznania dostaje własną sekcję zamiast tonąć w siatce miniatur.
Przegląd dwunastu prac
Skończona, redagowana selekcja zamiast wszystkiego, co fotograf kiedykolwiek zrobił.
Oferta w czterech szufladach
Portrety, sport, plener i praca komercyjna. Klient sam się kwalifikuje.
Typografia w roli podpisu
Układ oddaje kadrom pełną szerokość; tekst nigdzie nie konkuruje ze zdjęciem.
Dwóch specjalistów z Poznania: strony internetowe, sklepy, aplikacje mobilne i integracje sprzętowe, od jednostronicowej wizytówki po platformę.